wtorek, 6 listopada 2018

Rice Powder-Wibo






Witajcie kochani







Jakiś czas temu nie przepadałam za pudrami sypkimi, zawsze bardziej przemawiały do mnie pudry prasowane, jednak jak już  przekonałam się do pudrów sypkich, w mojej kosmetyczce szybko znalazł się puder ryżowy od marki Wibo, jeśli jesteście ciekawi jak się sprawdził zapraszam do dalszej części wpisu.





Puder otrzymujemy w plastykowym słoiczku o pojemności 5,5 g data ważności od otwarcia to 12 miesięcy, w słoiczku znajduje się wszystkim  znane nam sitko, dodatkowo zabezpieczone  naklejką, za co ma u mnie bardzo duży plus. Puder jest bardzo drobno zmielony przez co łatwo się go wydobywa na zakrętkę, z aplikacją też nie ma problemu, ja nakładam go pędzlem i radzi sobie. Z początku używałam go na całą twarz niestety wysuszał mi policzki, więc używam go tylko na strefę T. Bardzo dobrze radzi sobie z matowieniem, wytrzymuje do 7 godzin. Mogę z czystym sumieniem wam go polecić.

Miałyście ten puder? Jaki jest wasz ulubiony?

Buziaki😘
Ania

8 komentarzy:

  1. Lubiłam go, choć moje policzki też wysuszał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat tego pudru nie miałam, ale bardzo lubię sypkie pudry z Wibo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten puder też daję sobie tylko na strefę T... fajny jest:)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupiłam go ostatnio i mam nadzieję, że dobrze się u mnie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam tego pudru, ale bardzo lubię fixujący z Wibo właśnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam go ale też mnie nie kusi może dlatego że mam obecnie jeszcze dalej w użyciu z Vichy i z lorigine

    OdpowiedzUsuń
  7. Zużyłam już dwa opakowania tego pudru i pewnie kiedyś znów do niego wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wizytę u mnie i za każdy komentarz, jeśli mnie obserwujesz poinformuj mnie o tym na pewno się odwdzięczę :)