środa, 12 października 2016

Peeling solny- Lirene



Witajcie kochani :)


Pogoda nas nie rozpieszcza, nie chce się nawet wychodzić z domu, ale niestety czasem trzeba, cóż zrobić :)
Dzisiaj opowiem wam troszkę o peelingu solnym, który jest dobrze znany, dużo opini na blogach się o nim pojawiało i dobrych i złych, a jak u mnie się sprawdził....?  Zapraszam dalej :)




Oto i nasz dzisiejszy bohater w całej okazałości :)



Co mówi nam producent

Rajskie doznania i aksamitna gładkość skóry już po jednym zastosowaniu. Peeling zawiera delikatne drobinki solne, które złuszczają i odświeżają skórę, zapewniając wygładzenie oraz piękny, zdrowy koloryt. W czasie stosowania, dzięki Glicerinum Purum, peeling dostarcza optymalną dawkę nawilżenia, pozostawiając uczucie jedwabiście miękkiej i jędrnej skóry. Drobnoziarnista formuła peelingu delikatnie, a zarazem dokładnie oczyszcza ciało, a zapach egzotycznych kokosów relaksuje i odpręża, pozostając długo na skórze.

Zacznę od opakowania, peeling jak widać znajduje się w tubce o pojemności 220 g, z zamknięciem na tradycyjny klik. Szata graficzna ładna, stwierdziłabym nawet że wygląda elegancko.


Nie jest to zdzierak, więc fanki mocnych zdzieraków nie będą zadowolone, peeling jest drobnoziarnisty. Zapach jest kokosowy bardzo przyjemny ja osobiście bardzo lubię zapach kokosu, więc mi on nie przeszkadza. Pozastosowaniu peelingu nasza skóra jest gładka i miękka w dotyku, jeżeli nie lubicie nakładać balsamu to po użyciu tego peelingu nie ma takiej potrzeby, ja osobiście nakładam zawsze balsam, szczególnie teraz jak pogoda jest jaka jest, i skóra potrzebuje solidnego odżywnienia. Jeśli lubicie peelingi tak jak ja to mogę wam go z czystym sumieniem polecić :)


Miałyście ten peeling? Jakie macie zdanie na jego temat?

22 komentarze:

  1. Ja wolę peelingi z dużymi drobinkami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam ale nie miałam, ja wole gruboziarniste peelingi do ciała ale jeśli miałby mnie skusić to pewnie dzięki jego kokosowemu zapachowi bo uwielbiam kokos ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam peeling cukrowy z Lirene i teraz planuję wypróbowac ten :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natomiast ja myślę już o tym cukrowym :)

      Usuń
  4. Czytałam wiele dobrych opinii o tych peelingach Lirene, używać jeszcze nie miałam okazji :) dawno nie kupowałam takich gotowych peelingów ;) raz w tygodniu robię ten z kawy i wydaje mi się, że to wystarcza ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobry peeling nie jest zly. Mam nadzieje ze ten sie u mnie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam go, ale jednak wole mocniejsze peeligni ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiem szczerze, że nie miałam tego peelingu, a pogoda rozkłada na łopatki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś peeling z Lirene i był całkiem niezły, ale ja jestem fanką jednak mocniejszych zdzieraków :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kocham peelingi więc pewnie go wypróbuję ale najpierw zużyję swój (o dziwo też kokosowy ) ale własnej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja wolę mocne zdzieraki . Ten ma elegancki wygląd .

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam peelingi i kokosy-kosmetyk idealny dla mnie :)

    Zapraszam do siebie http://recenzje-produktow-oczami-kobiety.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam taki w wersji żurawinowej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. zawsze mnie one ciekawiły ale jeszcze nie wybróbowałam :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. na pewno po niego sięgnę jak skończę zapasy:)

    OdpowiedzUsuń
  15. jak skończę swój zapas peelingów, to chętnie wypróbuję ten ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wizytę u mnie i za każdy komentarz, jeśli mnie obserwujesz poinformuj mnie o tym na pewno się odwdzięczę :)